Rozdział VII

Rozdział VII
w którym Tygrys zostaje odbryknięty

– Całe szczęście, że tak dobrze znamy Las, bo inaczej moglibyśmy zabłądzić – powiedział Królik w pół godziny później.
I roześmiał się tak beztrosko, jak ktoś, kto zna Las tak dobrze, że nie może w nim zabłądzić.
Prosiaczek, idący w tyle za Puchatkiem, wspiął się na paluszki i szepnął:
– Puchatku!
– Co, Prosiaczku?
– Nic – rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – chciałem się tylko upewnić czy jesteś.
***