Rozdział II ciąg dalszy


w którym Puchatek idzie z wizytą i wpada w potrzask

(...)
Kubuś wysunął łepek z nory, zastanowił się przez chwilkę i pomyślał: „Tam musi ktoś być, jeśli powiedział, że nie ma nikogo”. Po czym znów wsadził łepek do nory i powiedział:
– Hej, Króliku, czy to czasem nie ty?
– Nie – powiedział Królik, tym razem już innym głosem.
– A czy to nie czasem głos Królika?
– Myślę, że nie – odparł Królik – w każdym razie nie powinno tak być.
– Ach – powiedział Puchatek….
– No dobrze, a może będziesz tak uprzejmy i powiesz mi, gdzie jest Królik.
– Poszedł odwiedzić swego przyjaciela Kubusia Puchatka, który jest jego wielkim przyjacielem.
– Ależ to właśnie Ja – odpowiedział Miś ogromnie zdziwiony.
– Co za Ja?
– Kubuś Puchatek.
– Czy jesteś tego pewien? – Zapytał Królik jeszcze bardziej zdziwiony.
– Najzupełniej pewien – odpowiedział Puchatek.
– W takim razie proszę, wejdź.
(…)
– Miałeś zupełną rację – powiedział Królik przypatrując mu się pilnie. – To jesteś ty. Cieszę się, że cię widzę.
– A tyś myślał, że kto tam był?
– Widzisz, nie byłem zupełnie pewien. Wiesz, jak to jest w Lesie. Nie można nikogo wpuszczać do domu. Trzeba być bardzo ostrożnym.